hej

Wejdź, rozejrzyj się i przeczytaj... mile widziany komentarz :)

wtorek, 28 kwietnia 2015

#17

Najchętniej rzuciłabym wszystko w kąt i wyjechała gdzieś daleko...
tylko szkoda, że tracę siły kiedy w końcu w szkole zaczęło być fajnie (i nie mówię tu o lekcjach), zaczęłyśmy się jakoś tak bardziej dogadywać no i kurcze... z jednej strony chciałabym się "zgubić" a z drugiej, bardzo bym tęskniła.

Teraz kiedy to piszę, prawdopodobnie mam gorączkę ale to nie ważne skoro to szczera prawda.

Rozczulam się nad sobą, ale chciałabym w końcu znaleźć kogoś kogo akceptowałabym w 100% taki jaki jest, że dla niego mogłabym zrobić wszystko. Nadal szukam, a może raczej czekam kiedy się odnajdzie. Przecież już tyle razy próbowałam... tak - usprawiedliwienie? Jesteś jeszcze młoda, wszystko przed tobą. Kiedy ja teraz jestem słaba i teraz bardzo potrzebuję takiego kogoś. Przecież nie musi od razu stawać się moim chłopakiem... ale być przy mnie, choćby nie wiadomo co się działo.

Jestem głupia bo nie doceniam tego co mam.
Jednak oczekuję od życia czegoś więcej...
Chciałam się na razie skupić na znajomych... ale podrywacz chyba ze mnie.. dziwnie to brzmi bo w stosunkach damsko-męskich jestem nieśmiała. Bardziej chodzi mi o to, że co jakiś czas upatrze sobie obiekt i dąże do tego by cokolwiek się zadziało. To głupie. Najlepsze, że nikt by się po mnie tego nie spodziewał. Taka niepozorna... na takie trzeba uważać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Śmiało komentuj. :)