hej

Wejdź, rozejrzyj się i przeczytaj... mile widziany komentarz :)

niedziela, 23 sierpnia 2015

#20 ZAPOMINKI

Przeglądałam niedawno swojego starego aska i znalazłam tam dosyć ciekawe pytanie. Zastanowiłam się nad nim dłużej i wyklarowała mi się dosyć sensowna, przynajmniej tak mi się wydaję, odpowiedź.
Oto pytanie:


"Da się zapomnieć o kimś, kto kiedyś był dla nas wszystkim?"


Można przestać o nim non stop myśleć,
można nie myśleć o nim każdego dnia,
każdego tygodnia,
każdego miesiąca,
może nawet każdego roku,
ale przychodzi znów taki dzień, chwila i wszystko wraca.
Ciężko zapomnieć.

To straszne, że osoby będące dla nas wszystkim, odchodzą...
Odchodzą pozostawiając cząstkę siebie. Skoro już decydują się nas zostawić to niech chociaż posprzątają po sobie a nie tak jak zazwyczaj bywa jest po nich okropny bałagan, który to MY musimy uporządkować. 

Możesz niejednokrotnie stawać na głowie by pomóc drugiej osobie a kiedy jest już wszystko dobrze, zostajesz porzucony jak niepotrzebny liść na jesień. Ludzie są egoistami, wkurzasz się na nich... ale i tak dobrze przecież wiesz, że jeśli znów zwróci się do ciebie po radę, ty i tak mu pomożesz. Długo próbowałam się wyleczyć z takiej znajomości. Powiem, że nadal są chwile gdy mam ochotę otworzyć okienko rozmowy i zapytać co nowego, czy wszystko okey. Muszę się powstrzymywać. Inaczej znów zraniła by mnie reakcja.